close
loading

Zakres cenowy
Sortowanie
Na stronie
"Tancerka flamenco 04" 50x70cm

"Tancerka flamenco 04" 50x70cm

"Tancerka flamenco 04" 50x70cm

"Tancerka flamenco 04" 50x70cm

"Tancerka flamenco 04" 50x70cm

"Tancerka flamenco 04" 50x70cm

"Tancerka flamenco 03" 50x70cm

"Tancerka flamenco 03" 50x70cm

"Tancerka flamenco 03" 50x70cm

"Taniec - walc angielski" 50x70cm

"Taniec - walc angielski" 50x70cm

"Taniec- walc angielski" 50x70cm, obraz olejny na płótnie malowany farbą olejną, rok namalowania 2017

"Tancerka flamenco 02" 50x70cm

"Tancerka flamenco 02" 50x70cm

"Tancerka flamenco 02" 50x70cm

"Tancerka flamenco 01" 50x70cm

"Tancerka flamenco 01" 50x70cm

"Tancerka flamenco 01" 50x70cm


Anegdoty o malarzach:

 

Cena hurtowa i detaliczna obrazów

 

Obraz Degasa, Francuza z końca XIX wieku i początku XX w. „Tancerki przy drążku” uzyskał na licytacji w Paryżu w 1912 roku cenę 435.000 franków. Degas swego czasu otrzymał za ten obraz 500 franków. Kiedy go zapytano, czy nie jest to dla niego przykre, odpowiedział, że czuje się jak koń wyścigowy, wygrywający wielką nagrodę. Nagrodę bierze kto inny, on zaś musi się zadowolić swoją porcją owsa.

***

Młody malarz skarżył się Janowi Matejce:
- Maluję obraz dwa dni, a potem czekam dwa lata, żeby go ktoś kupił.
Matejko się uśmiechnął i powiedział:
- Młody przyjacielu, nie trzeba się tak spieszyć. Jeśli będzie pan malować obraz dwa lata, to go pan sprzeda w ciągu dwóch dni.

***

Józef Chełmoński spotkał kiedyś znajomego, który na powitanie wykrzyknął:
- Jak cudownie, że od samego rana spotykam takiego wspaniałego człowieka, jak pan!
- Ma pan więcej szczęścia ode mnie - odpowiedział malarz.

***

Do pracowni Pabla Picassa wszedł kiedyś nowy listonosz. Oddał malarzowi list, rozejrzał się wokół i powiedział:
- Zdolnego ma pan synka...
- Dlaczego pan tak myśli? - zapytał Picasso.
- Przecież widzę - tyle tu rysunków.

***

Pewien dziennikarz zapytał Picassa:
- Którego z wielkich malarzy przeszłości ceni pan najbardziej?
- Rubensa.
- Dlaczego?
- Dlatego, że z dwóch tysięcy jego obrazów do naszych czasów przetrwało około czterech tysięcy.

***


Znakomity malarz koni Wojciech Kossak, wielbiciel pięknych kobiet, znany był ze swych licznych pdbojów miłosnych.
Będąc kiedyś gościem Eustachego Ścibor-Rylskiego w majątku Uhrynów, poznał uroczą damę, żonę wysokiego dygnitarza z Wiednia. Słynny batalista zaczął smalić do niej cholewki. Dama przyjmowała jego umizgi z zadowoleniem, ale kiedy Kossak zaproponował, że namaluje jej portret, oburzona zawołała:
- Cóż to pan uważasz mnie za ogiera?!
- Ach, wprost przeciwnie – krzyknął zrozpaczony artysta, ale ta odpowiedź nie zadowoliła obrażonej damy, która natychmiast wyjechała do Wiednia.

***

Na jednym z posiedzeń rady uczelnianej prof. Stefan Damski zabrał głos mówiąc długo, nudnie i nieciekawie.
Kiedy skończyłm, Henryk Tomaszewski wstał i powiedział:
- Różne chu*e widziałem w życiu, ale DAMSKIEGO – jeszcze nigdy...
 

***

Buchbinder zamierzał pewnego razu namalować obraz o treści religijnej, na którym miała być wyobrażona jawnogrzesznica.
Niestety, nie mógł znaleźć modelki, która by mu do tej postaci pozowała. Zwracał się z propozycją do wielu pań znanych z tego, że grzeszyły, ale żadna z nich nie grzeszyła jawnie i wobec tego nie mogła pozować.
W końcu malarzowi udało się poznać pewną damę, która wprawdzie dotychczas nie grzeszyła, ale już po kilku lekcjach udzielonych jej przez artystę mogła ku całkowitemu zadowoleniu pozować do postaci jawnogrzesznicy.
 

***

Berezowska zachorowała na ślepą kiszkę. Po operacji artystka pyta chirurga:
- Panie doktorze, czy ten szew będzie widoczny?
Doktor rzucił okiem na zoperowane miejsce i stwierdził:
- To będzie zależało tylko od pani...
 

***

Pewnego razu udając się na przyjęcie do wspólnego znajomego – jak się później okazało – znajomego, spotkało się w windzie czterech panów.
- Doktor Wałaszewski jestem – przedstawił się pierwszy.
Popularny karykaturzysta uśmiechnął się.
- Jestem Ałaszewski...
Wtedy trzeci powiedział:
- Panowie będą się śmiać, ale ja nazywam się Łaszewski...
Kiedy czwarty pan, a był nim scenograf Jerzy Szewski, wymienił swoje nazwisko, niesłychanie ubawieni zadzwonili do drzwi swojego wspólnego przyjaciela.

***

Przed portretem Magdaleny Potworowskiej, którego autorem był Tytus Czyżewski, stanęło dwóch malarzy: Axer i Juliusz Studnicki.
- Jak ci się podoba ten portret? – zapytał Axer.
Studnicki długo przyglądał się obrazowi, po czym...odszedł i nic nie powiedział. A na to Axer:
- Wiesz, jestem tego samego zdania...

***

Otto Axer zapytał zapytał Studnickiego:
- Kto to jest ten starszy pan, któremu się kłaniasz?
- Ach, to mój dawny profesor...
- A dlaczego nie oddał ci ukłonu?
- Bo on nigdy niczego nie oddaje...
 

 

 

fb  youtube mail

 
 

SKLEP:

 

Regulamin galerii

Wzór odstąpienia od umowy
Polityka prywatności
Bezpieczeństwo
Rodzaje płatności
Wysyłka i koszty

 

DANE FIRMY:

 

adres

Adres: Krzysztof Kloskowski

Galeria Portretu Klosart

ul. Orla 3-7/35  85-114 Bydgoszcz

telefon

telefon: 602 121 876

mail

e-mail: klosart@tlen.pl